Od kilku lat próbowałam zrobić zdjęcia w rzepaku, ale zawsze coś mi wypadało, a kiedy już się zebrałam do ich zrobienia, rzepaku już nie było. W tym roku w końcu mi się udało i bardzo się cieszę! Stylizacja, którą chcę wam dzisiaj pokazać, to chyba najprostsze rozwiązanie jakie może być- sukienka maxi w kwiatowy wzór, klasyczna ciemno beżowa torebka i adidasy (których nie widać :D). Sukienkę zakupiłam już rok temu ale przeleżała przez ten czas w szafie bo chyba musiałam dojrzeć do noszenia maxi. Bardzo jestem ciekawa waszego zdania na temat tego zestawu i zdjęć :)
Przed każdą porą roku warto jest zrobić sobie wishlistę rzeczy, które chcielibyśmy w danym momencie kupić. Patrząc na fakt, że post podzielony jest kategoriami to wydaje mi się, że tegoroczna lista nie jest jakoś szczególnie długa.
Po chyba najdłuższej przerwie w historii tego bloga wracam do pisania postów. W sumie nie mam za wiele co usprawiedliwiać swojej nieobecności- końcówka studiów, obrona i rozwijanie swojej branży. Teraz kiedy wszystko się w miarę ustabilizowało, chciałabym tutaj wrócić i dodawać dwa posty tygodniowo- w niedzielę i koło środy/czwartku. Mam nadzieję, że chociaż trochę się stęskniliście i dalej będziecie tu zaglądać ;)
Dzisiaj trochę powrót do starych dziejów bloga, czyli stylizacja :) Ale tak jak już wam wspominałam, nie chcę się tu ograniczać do tylko jednej kategorii bo jest to blog lifestylowy. Zestaw prosty, idealny na ciepłą jesień jaką mamy w tym roku bo 15 stopni w połowie listopada to miłe zaskoczenie, ale w grudniu to mógłby spaść już śnieg :D Klasyczny beżowy trencz, szal w zgaszone kwiaty, czarne botki z klamrami, a pod spodem dopasowany golf w bardzo jesiennym, musztardowym kolorze. Dla mnie jest to najlepszy wybór na spacer czy szybki wypad na sklepy.
Trochę mnie tu nie było, ale ta przerwa była spowodowana małymi zmianami u mnie, o których pisałam wam na instagramie :) Teraz wracam, pełna nowego zapału! Dzisiejszy zestaw to połączenie bluzki z ażurową falbanką, którą możemy nosić normalnie jako rękawek lub w wersji jako hiszpanka, spódniczką z falbanek i kolejną już w mojej kolekcji koszykową torebką, przywiezioną dla mnie przez rodziców z wakacji w Chorwacji. Cały zestaw jest idealny na wyjście na spacer czy wypad ze znajomymi.
Dzisiejsza sesja trochę w innym stylu, ale tak bardzo podobały mi się te zdjęcia w zbożu na instagramie u innych dziewczyn, że sama musiałam się skusić :) Marzy mi się jeszcze jakaś w kwiatach lub słonecznikach, ale to już trudniejsze do wykonania. Białą ażurową sukienkę połączyłam z fioletowymi baletkami i koszykową torebką. Katanę jeansową założyłam tylko na moment (było wtedy około 30 stopni) bo takie było początkowe założenie stylizacji i żeby urozmaicić zdjęcia. Całość bardzo mi się podoba, a z takiej klimatycznej sesji jestem bardzo zadowolona.
Dzisiaj mam taki zabiegany dzień, że wpadam do was tylko z szybki postem ze stylizacją :) Koszula to mój nowy łup z wyprzedaży i jestem nią totalnie zauroczona. Uwielbiam wszelkie ażury, hafty, a od jakiegoś czasu też falbanki. Reszta zestawu dość standardowa- katana jeansowa z haftem, poprzecierane jeansy i skórzana torba.
Dzisiaj przychodzę do was z mixem zdjęć z Instagrama, bo tam dzieje się zdecydowanie więcej :)
Post planowo miał pojawić się wczoraj, niestety pogoda uniemożliwiła nam zrobienie zdjęć, ale następne posty pojawią się zgodnie z zapowiedzią, czyli w środę, a potem w niedzielę. Wczoraj po południ udało nam się na chwilę wyskoczyć by zrobić kilka zdjęć tego zestawu, a i tak przez ten moment zmarzłam okropnie, jakbyśmy mieli październik a nie lipiec! Na szczęście mimo, że cała sesja trwała nie dłużej niż 5 minut, zdjęcia wyszły całkiem przyzwoicie i nadają się do publikacji :D Początkowy zamysł tej stylizacji był zupełnie inny, ale nie sądziłam że będziemy mieli takie ochłodzenie, dlatego espadryle zamieniłam na adidasy, a jeansówkę na cieplejszą ramoneskę. Mimo to myślę, że wyszło fajnie i nadal jest to ciekawe połączenie stylu boho z casual.
Przez okres zimowo-jesienny ciężko było mi się zebrać do blogowania, ostatni post jaki się tu pojawił był z propozycją prezentu na dzień mamy, czyli dość dawno. Ale już jakiś czas temu postanowiłam powrócić do blogowania, ale takiego regularnego, które będzie mi łatwiej zaplanować. Dlatego od dzisiaj posty będę pojawiać się co środę i niedzielę :) Mam nadzieję że będziecie tu chętnie zaglądać.
Po długiej przerwie nowy post :) Przy okazji chciałabym was poinformować, że posty tutaj będą pojawiały się sporadycznie, ale jeżeli jesteście zainteresowani tym co się u mnie dzieje to po więcej zapraszam na instagram- KLIK :)
Dzisiejszy zestaw to połączenie czarnej sukienki z pięknym haftem(KLIK) i klasycznego płaszcza. Niestety nie mogłam pozwolić sobie na zdjęcie płaszcza, bo mimo że sukienka posiada podszewkę to bardzo prześwituje :(











