Dawno nie było tutaj posta z nowościami w mojej kosmetyczce, a że ostatnio nazbierało się ich sporo to postanowiłam na nowo wznowić tą serię postów :) Post podzieliłam na 2 części - kosmetyczną i pielęgnacyjną, bo jeden wyszedłby zbyt obszerny. Jak już pewnie domyślacie się po pierwszym zdjęciu dzisiaj przychodzę do was z tą pierwszą.
Szczotki Tangle Teezer stały się hitem już dobre parę lat temu. Ja swoją pierwszą sztukę zakupiłam jakieś 5 lat temu i była to wersja kompaktowa, która jest ze mną do dzisiaj. Pokochałam te szczotki, że jako jedyne (przynajmniej wtedy) radziły sobie z bezbolesnym rozczesaniem moich włosów. Przez te kilka lat w mojej toaletce pojawiło się kilka różnych modeli i dzisiaj chciałabym wam opisać która i dlaczego jest dla mnie najlepsza. Jeżeli jesteście zainteresowane tym tematem to zapraszam do czytania dalej :)
Makijaż
Rzęsy na pasku od W7- My Wispy Lashes | Najlepsze rzęsy dla początkujących
września 21, 2018
Po długiej przerwie związanej głównie z studiami, wracam do was z zaległym postem :) Odkąd zaczęłam interesować się makijażem, rzeczą która sprawia mi najwięcej problemów, są rzęsy. Swoje naturalne mam jasne i ciężko jest mi je tak umalować, aby nie było widać różnicy pomiędzy naturalnymi a sztucznymi. Jeżeli znacie na to jakieś triki (po za czarną kreską) to chętnie poczytam.
Trochę mnie tu nie było, ale ta przerwa była spowodowana małymi zmianami u mnie, o których pisałam wam na instagramie :) Teraz wracam, pełna nowego zapału! Dzisiejszy zestaw to połączenie bluzki z ażurową falbanką, którą możemy nosić normalnie jako rękawek lub w wersji jako hiszpanka, spódniczką z falbanek i kolejną już w mojej kolekcji koszykową torebką, przywiezioną dla mnie przez rodziców z wakacji w Chorwacji. Cały zestaw jest idealny na wyjście na spacer czy wypad ze znajomymi.
Znacie markę Hean? Ja szczerze powiedziawszy do niedawna ich nie znałam i nie miałam żadnego kosmetyku tej marki. Usłyszałam o nich kiedy wydali podkład Never Be Better Coverage, o którym w momencie zrobiło się głośno. Później zaczęły pojawiać się recenzje coraz większej liczby kosmetyków tej marki, większość była pozytywna, a to z kolei skłoniło mnie do ich przetestowania. Pierwszą rzeczą po jaką sięgnęłam z ich szafy były matowe pomadki Luxury Matte i to o nich wam dzisiaj co nieco opowiem.





